Spadek kliknięć nie musi oznaczać kary od Google. Może wynikać z sezonowości, zmian w wynikach wyszukiwania, mniejszej liczby zapytań, problemów technicznych albo utraty pozycji jednej ważnej podstrony. Dobrze rozpocząć od rozbicia danych, a nie od przebudowy całej witryny.
Porównaj właściwe okresy
Zestaw podobne zakresy dat i sprawdź, czy spadek dotyczy wszystkich zapytań, czy jednej grupy. Rozdziel ruch markowy od niemarkowego. Przeanalizuj urządzenia, kraje i najbardziej wartościowe strony. Jeśli wyświetlenia pozostają stabilne, a kliknięcia maleją, przyczyna może różnić się od sytuacji, w której maleją oba wskaźniki.
Znajdź adresy odpowiedzialne za zmianę
Przejdź do zakładki stron i uporządkuj wyniki według spadku kliknięć. Następnie sprawdź ich zapytania. Być może na ważną frazę Google zaczął wybierać inny adres albo jeden z produktów zniknął ze sklepu. Zobacz też, czy nie doszło do przypadkowego noindex, błędnego canonicala lub zmiany przekierowania.
Nie zmieniaj wszystkiego jednocześnie
Jeżeli w jednym tygodniu poprawisz tytuły, przeniesiesz treści, zmienisz szablon i zbudujesz nową strukturę kategorii, trudno będzie ustalić, co przyniosło efekt. Notuj daty wdrożeń, porównuj kolejne okresy i zaczynaj od zmian na adresach o największym wpływie na sprzedaż.
- Sprawdź, czy spadły wyświetlenia, CTR czy oba wskaźniki.
- Porównaj właściwe adresy i ich zapytania.
- Zweryfikuj indeksowanie oraz stan serwera.
- Oceń, czy problem dotyczy ruchu z realnym potencjałem sprzedażowym.
Co dalej?
Po diagnozie przygotuj krótką listę hipotez i zmian do przetestowania. Czasem potrzebna będzie korekta struktury lub jakości treści, ale równie często wystarczy naprawa przekierowania albo cierpliwe obserwowanie sezonowego spadku.